Punkt wyjścia
Firma sprzedawała przez Base (BaseLinker), a zamówienia, stany i statusy musiały zgadzać się z ERP. Najprostszy sposób takiej integracji to odpytywanie API co kilka minut: „czy coś się zmieniło?”. Przy większej liczbie zamówień i ofert takie zapytania szybko się mnożą, zbliżają do limitów API, a i tak dane docierają z opóźnieniem.
Najpierw analiza
Nie zaczęliśmy od pisania kodu. Najpierw przeszliśmy z klientem przez całą drogę zamówienia: skąd przychodzi, kto i w którym systemie je obsługuje, gdzie dane są przepisywane ręcznie i gdzie najczęściej pojawiają się błędy.
Na tej podstawie przygotowaliśmy konkretną propozycję: jakie dane i w którą stronę mają płynąć, co uruchamia każdą wymianę i co ma się stać, gdy coś pójdzie nie tak. Tak pracujemy zawsze. Klient nie dostaje od nas listy pytań „jak to ma działać?”, tylko gotowe rozwiązanie do omówienia i dopasowania.
Co zrobiliśmy
Oparliśmy integrację na webhookach. To Base sam informuje o zmianie w chwili, gdy ona następuje, na przykład o nowym zamówieniu albo zmianie statusu. Integracja pobiera wtedy tylko to, co się zmieniło, i od razu przekazuje to dalej, a przy pomocy naszej aplikacji MultiBridge dodajemy zamówienia do systemu ERP.
- Nowe zamówienia trafiają do ERP krótko po złożeniu, bez czekania na kolejny cykl odpytywania.
- Zapytania do API są wysyłane wtedy, gdy jest ku temu powód, a nie „na wszelki wypadek”.
- Tam, gdzie webhooka nie ma, zostaje rzadkie, kontrolne odpytywanie, które wyłapuje ewentualne braki.
Odpytywanie API co 5 min
- Zapytania
- 0
- w tym puste
- 0
- Zamówienie dotarło po
- —
Webhook przy każdej zmianie
- Zapytania
- 0
- w tym puste
- 0
- Zamówienie dotarło po
- —
nowe zamówieniepusta odpowiedź „nic nowego”